poniedziałek, 29 lutego 2016

Micronta c.d

Problem źle działającego omomierza leżał w rezystorach. Podejrzewałem to ale jeszcze dla pewności poruszyłem temat na elektrodzie.
Dwa rezystory były nie właściwe jeden miał 12om a powinien mieć <9om nie mogłem doczytać schematu więc przyjąłem 9.5om ale tez za dużo się okazało. Doświadczalnie dobrałem 8.7oma z dwóch oporników.
Kolejny był zamiast 90om 99om miał tez rozwalał system :) więc musiałem dobrać 90om i tu pojechałem na maxa po bandzie bo zlutowałem go z 5 oporników :)
Płytkę umyłem zalakierowałem kalafonią po testowałem i uznałem że jest OK.






Płytka umyta zaraz ładniej wygląda.
Podejrzewam że na zakresie omomierza próbowano zmierzyć napięcie i ... a właściciel potem próbował to naprawić. Na kiloomach nie było problemu ale na omach tak.
W obwodzie omomierza jest warystor i prawdopodobnie eksplodował. Nie wiem czy obecny jest właściwy 150V.
Testy na omomierzu wypadły OK, na amperomierzu OK, napięcie DC OK, napięcie AC OK brzęczyk brzęczy. Pasmo AC do 10kHz. Dokładnością nie powala ale i tak uważam że lepszy od mierników cyfrowych do 100zł. Muszę kupić bezpiecznik w zapas.
Szkoda tylko że szybka jest z plastiku, troszkę ma rysek ale nic nie działam dalej. Korci ale mówię pas.
Dokleiłem tylko gumowe nóżki by miał namiastkę amortyzacji.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz