piątek, 20 maja 2016

Licznik energi elektrycznej budowa 3 fazowy

Indukcyjny mechaniczny licznik energii elektrycznej 3 fazowy.
Co tam taki twór ma w sobie.


Uszczelnienie szybki na smołę a obudowy na sznurek bawełniany.






Można by rzecz że licznik to trzy liczniki w jednym sprzężone dwoma tarczami na jednej osi.
 Dolny mechanizm łożyska osi tarcz.

 Górne zawieszenie tarczy. W środku jest iglica, na osi jest tuleja na iglicę.

Prosty mechanizm liczydła bez opcji ręcznego przestawiania tarcz. Albo w jedna stronę nalicza lub w drugą. Żadna inna funkcja :)

Tarcze z osią.Na osi przekładnia ślimakowa. Nad nią górna tuleja w która wchodzi iglica.
 Magnesy hamujące.

Zespół prądowo napięciowy.
 Element kalibracyjny. W celu kalibracji przesuwa się zacisk śrubowy. Obwód kalibracji jest na jarzmie cewki prądowej. Jest oddzielna cewką tylko połączoną z tym " rezystorem drutowym ".

 Cewka napięciowa
Cewka prądowa.



Konstrukcja nośna. Wydaje się że jest odlana z cynku. Na aluminium mi nie wygląda to. Lekka nie magnetyczna.

Z licznika pozyskałem trochę śrubek i cewki. Reszta to złom.
Szukam zastosowania dla cewek. Myślałem by spróbować zbudować de magnetyzer do wkrętaków lub będą dawcą drucika 0.10mm jest 9000 zwojów.







środa, 18 maja 2016

Pioneer koniec zrobione

Dziś przyszedł super kondensatorek.
Niestety inny układ wyprowadzeń i by ułatwić sobie na maksa zadanie zrobiłem mały hokus pokus i dorobiłem wyprowadzenia. Nie przeszkadza a ogranicza kłopot z montażem.

Oczywiście też strona montażu zmieniona ale w niczym to nie przeszkadza. Tylko uważać na polaryzację i po kłopocie.

Zaś tu małe porównanie żuczków :)


Przed montażem dokonałem pomiaru pojemności. Tu trzeba wybrać najniższą częstotliwość pomiarową.

I dla przypomnienia stary akurat prędzej mierzyłem na 1kHz ale zmiana na 100Hz nic nie zmienia mimo to dla uczciwości pomiar powtórzyłem na 100Hz .
Podejrzewam że kondensator jeszcze się uformuje w czasie pracy.

Amplituner skręcony odpalony i wszystko OK. Enkoder ładnie działa. Poco się męczyć, poco kupować nowy jak można zregenerować. No o ile można go rozmontować. Tu akurat producent bardzo ułatwił rozebrani go.

Koszt całkowity to 16.85zł za kondensator. Praca własna to zadowolenie. Podejrzewam ze w serwisie koszt minimum 100zł i jeszcze taszczyć trza by.








wtorek, 17 maja 2016

Pioneer VSX-808 RDS Dwie bolączki po latach.

Dwie bolączki współczesnych amplitunerów to:
Zawodzące pokrętło głośności wykonane na enkoderze. Po prostu regulacja w cały świat.
Druga to ulatująca pamięć po dłuższym braku zasilania.
Za pierwsze odpowiada przedostający się smar oporowy w enkoderze na pole stykowe zanieczyszczając je i styki przez to enkoder źle podaje impulsy a w drugim przypadku zdegradowany super kondensator stanowiący zasilanie podtrzymujące pamięć RAM.
By pozbyć się tych dwóch upierdliwych problemów potrzeba ok. na spokojnie godzina. Niestety to tylko teoria bo super kondensator trzeba kupić.

By dostać się do dwóch problematycznych elementów potrzeba zdemontować przedni panel i wymontować płytę. Warto robić zdjęcia by wiedzieć co i jak złożyć.

Po kilku minutach rozkręcania mamy płytę wydobytą. Uwaga na ładunki elektrostatyczne. Najlepiej jak by było stanowisko z ochroną ESD ale ja tam robię to na obrusie.



Mając już wydobytą płytę widzimy enkoder. Tu super ułatwienie bo producent tak go zmontował że łapki zaciskowe są bezpośrednio dostępne. Odginamy je na boki i zdejmujemy górną część z dyskiem.
Na płytce zostaje spód z stykami kontaktowymi.
Teraz widzimy w czym był problem.
Producent używa smaru oporowego, z czasem podczas używania smar przedostaje się na dysk i rozmazuje po dysku i stykach. Z początku to objawia się dziwnym przypadkowym przeskoczeniem w głośności i jest OK ale z czasem jest coraz gorzej. Do takiego stopnia że można kręcić i kręcić a reakcji brak lub przeciwnie. Jednym słowem w cały świat.
Tu słabo widać ale dysk był mocno zanieczyszczony.



Podczas czyszczenia trzeba uważać na styki by ich nie uszkodzić, powyginać. Delikatnie czyścić. Można użyć sprayu lub jak ja delikatnie pałeczki kosmetyczne z alkoholem IZO. Czyściłem tylko alkoholem IZO.
Można by popsikać i wymyć styki ciśnieniowo ale ... u mnie trochę smaru było pod stykami , ale wybrałem go i wymyłem IZO.
Co do dysku to trzeba tylko dysk wymyć ale tak by nie rozpuścić smaru pod nim który ma tworzyć opów obrotu.
Delikatnie czyścimy tarczę.
Po czyszczeniu.

Po wszystkim składamy i zaginamy łapki.
Enkoder powinien być jak nowy. Jak nic nie spapraliśmy jest OK. Musi działać :)


Druga bolączka to brak podtrzymania pamięci.
Musimy rozpoznać metodę podtrzymania pamięci. Albo bateria pastylka i tu nie mamy  problemu  bo zaraz rzuca się w oczy lub bardziej kłopotliwy super kondensator.
Mogą być różne kształty.
Albo kształt klasycznego małego elektrolitu, albo mały prostokątny element lub pastylka w pionie lub poziomo.
Jedno je wszystkie łączy a mianowicie opis parametrów. np. 0.047F 5.5V Pojemności mogą być różne i napięcia ale kluczem będzie literka F w pojemności plus odbiegający wygląd od otaczających go elementów.
Jakiś to dziwny kondensator na tle innych. Tylko gapa nie dostrzeże.
Na schemacie może być gorzej bo symbol ma klasyczny tylko oznaczenie pojemności/napięcia może nam go wskazać. Szukać w okolicy zasilania mikroprocesora.
Tu mamy zaznaczony strzałką.

A tak wygląda na schemacie ( C204 ) . Tylko po opisie można go rozpoznać.
Mój ma dobre 16 lat.
Widać efekt korozji.
W środku nie ma klasycznej budowy zwitka foli aluminiowej tylko układ płytek " na kanapkę " elastycznych jak by z gumy.
Podczas pomiarów wykazał :)
Kondensator zamówiłem w TME.
Więc teoretycznie godzina roboty zamieniła się w ponad dwa dni. Jutro przyjdzie, wlutuję i skręcam.
Mam nadzieję że odpali od razu :)



















Uszkodzonny dekoder stereo MC1305P

I stało się, cieszyłem się z mojej SABY mam ją ponad rok. Wyremontowałem jak tylko potrafiłem.
Grała ładnie, ale bez szału. Mi słuchało jej się miło i dodatkowo cieszyła oko swym prostym dizajnem a zarazem rozmiarem.
Skosiłem trawę na daczy radio gra na ful cóż więcej trzeba do szczęścia. I nagle cisza.
Okazało się że umarło stereo. Grało bardzo cicho. Ech ... szkoda żal i płacz. Gdzie ja dostanę MC1305 toś istny zabytek. Ba nawet zamienniki nie osiągalne.

Ostatecznie postanowiłem dokonać przeróbki bez ingerencyjnej w układ. Tak by tylko jak uda się zdobyć 1305 cyk i zaraz jest jak w oryginale.

Wpierw pomyślałem nad bezczelnym prostym obejściu dekodera poprzez połączenie przewodem kanałów ale czy to nie hańba ? Hańba mi tak olać próbę rozwiązania problemu.
Ale dla próby tak zrobiłem.
Efekt taki że gra. Ale to tylko próba.

Postanowiłem zbudować własny dekoder stereo na prostym układzie A290D RFTfu.
Popełniłem taki prototyp.

Wlutowałem w miejsce układu podstawkę DIL14 by oszczędzić druk.
Mój prototyp wyposażyłem w podstawkę by go wetknąć. Jedynie wyjścia audio wyprowadziłem przewodami ekranowanymi do kondensatorów odcinających składową stałą.
Zasilanie i sygnał pobrałem z podstawki na płycie.
Wygląda topornie ale to miało zapewnić odbiór stereo i nie wymusić zmian.
Jedyne zmiany to odlutowanie kondensatów i jednego rezystora. Dokładniej tylko wylutowałem po jednej nóżce.
Niestety dekoder nie działa. Nie widzi sygnału MPX i nie dekoduje stereo. Uzyskałem tylko odbiur monofoniczny.

Cóż, postanowiłem zostawić jak jest. Grunt że działa i mogę słuchać radia na ful.

Nie mogę sobie zarzucić że nie próbowałem.

Może kiedyś zdobędę oryginalny układ lub inny i zbuduje inny dekoder i się uda.





środa, 11 maja 2016

ZOPAN PO-26

Kolejny nabytek do zabawy.
Uszkodzony na razie wiem tyle ile sprzedający tranzystory mocy BUX63 i wygrzane rezystory mocy.
Sprawdziłem, buxy przebite oba. Ciekawe jaka geneza uszkodzenia. Może zwarcie na wyjściu mocy.
Musze sprawdzić tranzystory " sterujące " może też przebite. Będzie trochę zabawy.
Ciekawe co z elektrolitami. Z początku 80roku przydało by się je uformować na nowo ale nie ma czym.
Zasilacz skomplikowany bez schematu klapa. Przeleciała mi myśl by uformować je na własnym zasilaniu odłączając plytę generatora, ale to błogie fantazje.
Dobra zajrzyjmy do środka co ma w środku.
Konstrukcja z lat 1983 toporna. Przez ulokowanie transformatora koszmar w manewrowaniu. Współczuję kobitce z poczty jak paczkę przyniosła. Ech ... szkoda grubaski .
Wizualnie stan OK. Panel ładny napisy całe. Gniazda BNC koszmar Unitry posrebrzone, miało byc dobrze a wyszło jak zawsze korozja od siarczków. Słuszną myśl mieli polscy naukowcy.
Dizajn z piekła rodem czyli z PZPRLELU :)
Bardzo kręci mnie pokrętełko. Ma w gałce precyzer. To znaczy że kręci się tarcza powoli aż precyzer zaskoczy i mamy normalny obrót jak zbliżymy się do  zachcianego zakresu możemy precyzyjnie się cofnąć lub przejść przed zakres i mamy wtedy precyzyjne dostrojenie przód tył. Ciężko to wytłumaczyć. Nie mam kamery to nie pokarzę na nagraniu. Chciałem kupić coś, ale nie wyszło.

Dobra przejdźmy do zdjęć.


By otworzyć trzeba wysunąć płytę górną i dolną. By wysunąć trzeba odkręcić  z tyłu kątownik przykręcony trzema śrubkami, dodatkowo trzeba zdemontować dwa plastikowe boczki, każdy jest przykręcony małą śrubeczką. Odkręcić wysunąć i można wysuwać panel. Dodatkowo zejdą nam panele boczne ozdobne. 
Mamy już środek.




Wnętrze schludne jak na polskie warunki.
na ostatnim zdjęciu trzy radiatory, te po obu stronach transformatora to radiatory BUX63. Nie dopatrzyłem co siedzi na tym cienkim radiatorku, ale tez jakiś tranzystor.
 Oba układy wyboru częstotliwości oraz zespół przełącznika i potencjometr wyjścia mocy.

Tu już widać rezystory wygrzane. Musze sprawdzić te dwa tranzystory z nałożonymi radiatorami.
Jak widać płytka jest dwustronna i od strony elementów większość druku stanowi ekran.
Czas na spodnią część.


Jak można zauważyć sznur jest podłączony do kostki ceramicznej istny PEEREL :) pamiętam ceramiczne przy żyrandolach i w ogóle wszędzie były :)

Na prawdę trafo to potwór.

Wypatrzyłem jeden układ scalony pewnie WO
Wysmażone rezystory mocy.
Ładnie wszystkie elementy opisane ale nie namierzyłem schematu.
Kurna jak patrzę na te rezystory to jak by końcówka mocy audio i jeszcze potencjometry do prądu spoczynkowego :) Kurna nie wiem co zrobię bez serwisówki.
Nawet jak uda się odpalić to nie wiem jak go skalibrować.

Prawdopodobnie generator miał zastosowanie w pomiarach kolumn głośnikowych ze względu na wyjście mocy. Tak mi się wydaje. Jakie inne miał by zastosowanie.

Wymontowałem radiatory z BUX i muszę poszukać nowych i zaraz w zapas.
Może też wylutuję te popalone i uda się coś z ceramicznych wstawić. Nie wyglądają na przepalone.

Ciekawi mnie geneza uszkodzenia, to dużo może pomóc mi w naprawie i zabezpieczeniu się przed powtórką.

A co dalej to ...
Byłem na daczy i skosiłem trawę, radio grało i się popsuło moja SABA 8120 padła. Szlak mnie trafił.
Przyszedłem i wyniosłem pudło na śmietnik, pociąłem na kawałki i przeciąłem palucha tapeciakiem.
Co dalej na dzień dzisiejszy?
Patrzę, nowe buty se kupiłem z miesiąc temu, pękła mi podeszwa pod piętą. Kurwa mać co za h... dzień.
Dobrze że się kończy. Jutro ochłonę. Tylko moja sabcia kochana popsuta.
Podejrzewam stereo dekoder. Jutro muszę ją przywieść i pomierzyć. Albo ochłonę chwilkę i zostawię na nowy tydzień.
Pech na ten rok wyczerpałem.